Serwer sabat333.net:15000

Witam. Piszę do Was, ponieważ chciałbym się dowiedzieć czy ktoś z Was jeszcze grał w Battle for Wesnoth na serwerze sabat333.net:15000.
Nie wiem, może jestem przewrażliwiony, ale ten serwer wydaje się być co najmniej dziwny. Spróbuję przedstawić dlaczego tak sądzę i liczę, że ktoś miał z nim do czynienia, bo jeśli się okaże, że tylko ja, to poczuję się jeszcze bardziej zaniepokojony, czy to ze względu na to, że może to wszystko działo się w mojej głowie, czy dlatego, że jako jedyny trafiłem na tak coś na prawdę dziwacznego i dla mnie, strasznego.
Wiem, wiem, jak może być cokolwiek strasznego w takiej grze jak BfW? Ciężko uwierzyć, ale jednak tak jest(przynajmniej dla mnie) i bynajmniej nie zmyślam.

Trafiłem na ten serwer z powodu bana na serwie głównym. Jestem w takiej specyficznej sytuacji, że dzielę zewnętrzne ip z całą moją siecią w miasteczku, więc zostałem zbanowany ja i mój kolega, z którym grywaliśmy regularnie. Było jeszcze kilka osób, ale grywali dosyć rzadko. W każdym razie jakieś 2 miesiące temu ujrzałem napis w miejsce ładowania się serwera, gdzie stało, że zostałem zbanowany na 30 dni z wulgarny język, powerbaning i kila innych rzeczy. Kolega otrzymał taką samą wiadomość. Nie przypominam sobie, byśmy tak się zachowywali, mógł to być ktokolwiek z naszego osiedla. Tak czy inaczej odwołania do adminów nic nie dały.

No to zaczęliśmy obaj szukać jakichś alternatywnych serwerów. Granie 1 na 1 nie sprawiało nam takiej frajdy jak granie w drużynie, a towarzystwa brakowało, więc lan odpadał. Te serwery alternatywne niemal zawsze świeciły pustką. Przeglądając różne fora, dowiedziałem się, że istnieją serwery założone przez użytkowników i że podobno gra na nich sporo ludzi. A nawet, jak wskazywały nieliczne poszlaki właściwie to tylko zdania userów, że istniał serwer obsługujący wersję 1.6(dla nas najlepszą) gdzie gra nawet więcej osób niż na oficjalu. To wywołało u nas gorączkowe poszukiwania i tak, jak znaleźliśmy jakiś adres to natychmiast sprawdzaliśmy. Niestety wszystkie adresy na jakie trafialiśmy to były serwery albo nieodpowiadające, albo bez graczy, lecz wciąż szukaliśmy tego serwera 1.6 niczym świętego gralla, o którym wiedzieliśmy jedynie z kilku wpisów internetowych. Kiedy wydawało się, że to musi być ten adres, okazywało się, że to kolejny niewypał. Kolega się poddał i postanowił po prostu przeczekać tego bana. Ja szukałem dalej i mogłem tak przeglądać w google, setki stron do jednego hasła. Wchodziłem nawet na chińskie i przy pomocy google translator szukałem informacji już o jakichkolwiek aktywnych serwerach. I tak trafiłem na jakimś forum(anglojęzycznym, wiem tylko, że znalazłem je gdzieś na dalekiej stronie w google). Przejrzałem te posty, które się wyświetliły, pisali tam mniej więcej, że jest fajna gierka, i ktoś tam od nich założył serwer do niej. Skopiowałem adres i wkleiłem do szukarki w menu gry. Właśnie z tego forum wziąłem adres sabat333.net:15000. Serwer Ładował się dosyć długo, po czym wyskoczył komunikat, że niekompatybilna wersja. Odpalałem z 1.8, pomyślałem, że to może ten 1.6 o którym była mowa. Włączyłem i rzeczywiście, co prawda serwer wciąż długo się ładował, ale w końcu pojawiło się lobby serwera.

Pierwsze co mnie zaskoczyło to liczba graczy, było ich ok. 40, bardzo dużo jak na nieoficjalny serwer. Byli bardzo aktywni na lobby, ponieważ bez przerwy przewijały się linijki tekstu na chatroomie. Nie zwracałem uwagi na to co tam pisali, tylko napisałem do kolegi, żeby wbił na serwer. Następnie spojrzałem na to w co oni tam grają i tu kolejny osobliwy widok – grali głównie isar cross, i nie ten jaki jest grywany obecnie, tylko ten który na 1.8 nazywa się classic isar,reszta map nie wyświetlała się po boku. Jednak to nie koniec dziwnych rzeczy, nicki tych graczy to były tylko numery. W związku z tymi osobliwościami przyjrzałem się, o czym oni tak namiętnie rozprawiają na chatroomie. Ciężko mi było rozszyfrować ich zdania, jeszcze ciężej było pojąć logikę według której oni ze sobą „rozmawiają”. Można to określić raczej apelami, aniżeli jakimiś dialogami. W tych chorych, irracjonalnych apelach przewijały się zdania ze słowami path, ill, womb( te jakoś najbardziej wbiły mi się w pamięć, choć wiele innych, dziwnych słów tam się równie często przewijało). Padały tam zdania w stylu, „Spocznij w jego łonie”, „jesteś chory”, „Jesteśmy razem”, „twe ciało nie zgnije” itp.. Zaniepokoiło mnie to. Pisałem do nich różne rzeczy, przede wszystkim chciałem wyjaśnień o co to chodzi. Oni dalej swoje, zacząłem ich obrażać, też nic. Bez przerwy padały zdania z dużą intensywnością, nie wiem ilu z nich do mnie pisało, wiem, że za każdym razem inny numer( wszyscy mieli 6-cyfrowe numery jako nicki). Zignorowałem to, postanowiłem zagrać. Gry odbywały się tam w na prawdę szybkim tempie, cały czas powstawały nowe, chciałem wbić do isara(zbyt dużego wyboru nie było), ale zorientowałem się, że grają na jakiejś erze o nazwie „LEV”. Wyszedłem z lobby, żeby pobrać tą erę z dodatków, nie było jej tam. Pomyślałem, że może testują jakąś swoją autorską erę i jeszcze nie wysłali jej na główny serwer. Wbijam ponownie, serwer nie odpowiada. Tego dnia mimo kilkunastu prób nie udało mi się połączyć z serwer. Aa, zapomniałem powiedzieć, koledze serwer się cały czas ładował i mimo, że czekał czasem nawet pół godziny nie udawało się mu połączyć.

Na drugi dzień ok. 12 godziny postanowiłem wbić ponownie na sabat333 udało się, powiedziałem koledze, że serwer już stoi i może próbować wbić. Online taki sam jak i wczoraj, chore teksty na chacie przewijały się dalej, tylko tym razem zdania wydawały się być bardzo agresywne wobec mnie więcej było słów takich jak death, grudge, blood, resurection. Nie reagowałem na to tylko zapytałem, skąd pobrać erę w którą grają. Sekundy później pojawił się link, a ruch na chacie zwolnił, bym spokojnie mógł sobie go przepisać. Był to link do speedyshare, nazwa tego pliku to były jakieś numerki, nie zwracałem na to uwagi, po podmieniałem co trzeba i odpaliłem grę. Wbiłem na serwer, gry świeciły się na zielono, czyli dobrze wszystko zrobiłem. Wbijam na pierwszy wolny pokój, Jakieś 3 numerki, nie było sojuszów, każdy sam, wychodzę. Wbijam na kolejne, ale w żadnym z nich nikt nie ustawia drużyn. Więc zakładam grę ja, niestety chyba nie jest to tutaj mile widziane, bo zaraz zostaje wykopany z serwera. Trudno, co prawda cała to dziwna sytuacja, wywołała u mnie niepokój, ale mówię sobie, że to tylko gra i co kto mi może zrobić przez neta. Więc wbijam ponownie, na chacie z jeszcze większą intensywnością padają(chyba w moim kierunku) wszelkie możliwe przekleństwa, jakby w przypływie nienawiści chcieli mnie do czegoś przekonać, czy pogonić i zniecierpliwieni wyklinają mnie i złorzeczą. Zaczynało mi się to coraz mniej podobać, nie było mowy o nawiązaniu z nimi jakiegokolwiek kontaktu. Ale wciąż powtarzałem sobie i jakby samego siebie oszukując wyśmiewałem się z tego sam do siebie.

Wbijam na grę, oczywiście isar, 3 graczy już tam było. I tutaj kolejne dziwactwo, ta era posiadała tylko jedną frakcję i nazywała się ona Leviathan. Do wyboru był tylko jeden lider, wyglądał jak taki szary obło w którym odznaczała się twarz, taka złowieszcza i dosyć realistyczna jak na grafikę BfW. Szczególnie wyróżniały się te puste oczy, a może samo oczodoły nie wiem. W każdym bądź razie ta jednostka wywoływała niepokój, ale i jednocześnie podziw, ponieważ była to na prawdę dosyć wyjątkowo jednostka jak na tą grę i dotychczasowe ery. Host odpalił grę. Isar jak Isar to przynajmniej nic wyjątkowego nie było oprócz tego, że musiałem się szykować na walkę z dwóch stron. Kolejne zaskoczenie i tym razem już ciężko mi było dalej to akceptować. W polu rekrutacji miałem tylko 3 jednostki, i bynajmniej nie dlatego. Nie wiem co za psychopata robił tą erę, ale mógł w ogóle sobie ją odpuścić jesli zamierzał w ten sposób uzewnętrznić swoje obrzydliwą naturę. Chodzi o jednostki, po prostu je wymienię i opiszę, co na prawdę przychodzi mi teraz z trudem.

1. Nazywała się Fetus, Był to ludzki płód, właściwie to dziecko, z zmiażdżoną główką, narysowane zostało w pozycji leżącej, miało 1 pkt ruchu, żadnych ataków, i na każdym terenie 20% obrony. Nie mogłem pojąć po co ktoś mógł coś takiego zrobić, próbowałem szukać jakiegoś wyjaśnienia i nie wiem czemu, chciałem je znaleźć w opisie jednostki, tam oprócz stystyk, był opis ” Life is fragile”.
2. To był chłop(peasant) ze standardowej wersji gry, oprócz głowy, która była powiększona tak by można było dojrzeć brak oczu i spływającą krew z oczodołów do tego mina tej postaci wyrażała straszliwą rozpacz, brakowało też czapki. Statystyki miała niezmienione w stosunku do oryginału. Opis był w tym stylu – ” Life is sad and make you blind”.
3. Nazywał się God, miał astralny atak 66 -6, chyba 9 ruchu i skill harcownik, Był plamą, mieszaniną koloru czarnego i czerwonego, który tworzył obraz twarzy straszliwie wykrzywionej grymasem cierpienia. Nie pamiętam dokładnie statystyk ale były bardzo wysokie, opis mniej więcej taki – „Death is the revelation”.

Zanim dokładnie sprawdziłem te jednostki, wybuchnąłem serią LOLi, OMGów i ogólnie słowami, które miały wyrazić, to, że nie mogę pojąć co to wszystko ma znaczyć. Niestety oponenci nic nie pisali czy to w lobby mapy czy na chacie w trakcie gry. Cena tych jednostek była za każdą z nich po 10 golda, co było potwierdzeniem, że cały tne serwer i ta era jest zaprzeczeniem wszelkiego sensu. Rozegrałem kilka tur, bo wespół z oburzeniem i strachem wciąż miałem nadzieję na jakieś wyjaśnienia odnośnie tej chorej gry, niestety nic. Przeciwnicy mimo że to bez sensu, spamowali tymi fetusami, które dodatkowo miały nie jedną a co najmniej kilkanaście grafik przedstawiające zmasakrowane zwłoki nienarodzonego dziecka albo noworodka i kierowali je wszystkie w moją stronę, ja oczywiście zrobiłem kilka tych Godów. Jednak niepokój stale się we mnie piętrzył, w końcu nie wytrzymałem i wyłączyłem grę.

Nie wiem o co w tym wszystkim chodziło, jak sobie to przypomnę wraca to dziwne uczucie towarzyszące mi jeszcze kilka dni po tej przygodzie, jeśli mogę to tak nazwać. Przez tydzień wbijałem na ten serwer celem sprawdzenia czy stoi, bo kolega nie chciał mi uwierzyć i koniecznie chciał na niego wbić, jednak nigdy mu się nie udawało. Mi czasem się udawało, ale zaraz wychodziłem. W końcu usunąłem BfW 1.6 razem z tą erą. Będzie to już jakieś 2 miesiące od kiedy próbuję o tym zapomnieć, czy potraktować to jako głupi żart, lub chociaż wmówić tak sobie. Dlatego proszę, jeśli ktoś grał na tym serwerze lub chociaż w tą erę „LEV”, lub miał jakiś inny w tym udział, tworzył czy coś, niech powie coś na ten temat.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: