Czytaj dalej….

Nie, nie powinieneś teraz zaprzestać czytania, to by było wielce nierozsądne. Pozwól, że coś ci opowiem. Zachowuj spokój i rozważnie delektuj się każdym słowem jakim tu ujrzysz.
Nie raz zapewne myślałeś kim jesteś. Nie, nie odpowiem ci na to pytanie, nawet nie mam takiej ochoty, wystarczy mi twoje przytaknięcie. Nie, nie musisz kiwać głową, ja to wiem. Wiem bardzo wiele rzeczy, nie owijając w bawełnę wiem wszystko. O tobie. Nie zadawaj pytań, czytaj i nie odwracaj wzroku. Nie pozwól sobie na chwilę słabości i nie odwracaj głowy kiedy zobaczysz jakiś cień, ruch kątem oka. Wiesz, że i tak tego nie zobaczysz, wiesz, że nigdy nie zobaczyłeś i prawdopodobnie nie zobaczysz. Zachowaj spokój i czytaj dalej.
Zastanawiałeś się kiedyś co znajduje się w środku? Nie mam na myśli organów wewnętrznych, chociaż wiem, że są dla ciebie bardzo ważne. Nie mam również na myśli serca, wy ludzie lubicie przypisywać temu organowi wiele cech, których nie posiada. Ale żeby ci ułatwić sprawę, siedzę w twoim sercu. Nie kontroluję go, nie sprawiałoby mi to takiej radości, wolę ciebie nieprzewidywalnego. Zawsze mnie rozbawia jak przyspiesza ci tętno gdy słyszysz jakiś nieznany dźwięk, gdy coś budzi twój niepokój. Teraz też to czuję, ale uspokój się i czytaj dalej.
Wracam do wcześniej postawionego pytania. Zastanawiałeś się co masz w środku? Być może chodzi mi o duszę, wy ludzie lubicie myśleć o niej jako o waszym „ja” centrum waszego bytowania, polegacie na niej bezgranicznie. Ale dobrze, rozumiem to. Znam twoją „duszę”. Siedzę w niej od dłuższego czasu jak i w „sercu”, poznaję ją, zwiedzam, skradam się po niej zostawiając za sobą ślady. Bo bawi mnie to. Kocham to uczucie gdy zamykasz oczy i nie chcesz widzieć tego co ja chcę, żebyś widział. Ale to bezcelowe, potrafię patrzeć za ciebie i przekazywać ci moje doznania.
Kocham, jak jesteś sam w domu, kiedy po awarii prądu siedzisz sam w ciemnościach i ostrożnie stawiasz każdy krok. Boisz się samotności i mroku? Niepotrzebnie, przecież ja jestem z tobą. Boisz się mnie? Może i słusznie, ale zachowaj spokój i czytaj dalej.
Czujesz to narastające uczucie? Nie potrafisz go nazwać, nie jest to strach, nie jest to niepewność ani tym bardziej nieufność. Może jest to wszystko naraz? Mówiłem, nie odwracaj wzroku. Znam cię, ale tak rzadko mogę ciebie widywać. Rzadko kiedy mogę na tak długo odwrócić twoją uwagę i wpatrywać się w ciebie z tak bliskiej odległości. Nie odwracaj się : )

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: