Wyobraźnia

Cholera, znowu. Tym razem coś na pewno się poruszyło. Trwało to bardzo krótko, widziałeś to zaledwie kątem oka. Ale chwila… drzwi są pozamykane, nie trzymasz w domu żadnych zwierząt, a rodzice nie wrócą do domu przed dwudziestą drugą. Więc nic nie mogło się poruszyć. To tylko twoja wyobraźnia znowu robi sobie z ciebie jaja. Siedzisz sam w pokoju, jedyne światło pochodzi z monitora twojego komputera, patrzysz w ciemność przez kilka minut, tak dla pewności. Teraz czujesz się głupio. Co ty sobie myślałeś? To oczywiste, że tam nic nie ma. Masz sześć lat, czy co? Wracasz do tego co robiłeś.

Piętnaście minut później przygotowujesz się do pójścia spać. Jesteś w łazience. Zasłonka od prysznica się poruszyła. Zaraz… nie. Przestań się straszyć. To tylko twoja nadaktywna wyobraźnia wypełniająca twój umysł niestworzonymi rzeczami. Przyglądasz się sobie w lustrze. Mówisz to sobie na głos, powoli i wyraźnie – „Wyobraźnia”. Wzdychasz, gasisz światła i idziesz do swojego pokoju.

Leżysz w łóżku i gapisz się w ciemny sufit. Tylko mały wiatraczek zakłóca spokój nocy. Cień w korytarzu się poruszył. Nie. Nie, nie, nie! Przestań! To twoja wyobraźnia! Nic więcej! Idź wreszcie spać, głupcze!

Ale wtedy, kiedy masz już zapaść w sen, w tym momencie, którego nikt nie pamięta po przebudzeniu, wyczuwasz coś w ciemności. Otwierasz oczy. To twoja wyobraźnia, gapiąca się na ciebie z makabrycznym, szalonym uśmiechem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: