„The 13th Hotel”

Witam.

Nazywam się Nico Watson.

Przez 3 lata pracowałem w firmie Phillips jako animator, i pracowałem nad takimi grami jak: Link: Faces Of Evil, Zelda: Wand Of Gamelon, itp. Jednak to co chciałbym Wam opowiedzieć, jest o grze sporo różniącej się od tych podanych wyżej. Było to Hotel Mario. Jak już wspominałem robiłem początkowe animacje (intra), oraz zakończenia. Mój szef o godzinie 8 rano kazał mi przyjść zrobić intro, ponieważ już byliśmy opóźnieni w produkcji. Niestety w ciągu 30 minut miałem ruszyć dupę do studia, i od razu zabierać się za intro. Po długim czasie wykonałem całe intro, i wkleiłem moją gotową pracę do folderu „introsHM”. Byłem dumny z wykonanej pracy.

I nadchodzi najdziwniejszy moment. O godzinie 14 następnego dnia, zadzwonił do mnie szef. Spodziewałem się licznych pochwał.

– Czy ty jesteś psychicznie chory?!!! Jeszcze trochę takich żartów, i wylecisz!!!!

Zacząłem się tłumaczyć i pytać o co chodzi. Szef następnie kazał mi szybko przychodzić i wyjaśniać sprawę. Oczywiście szybko przybiegłem bo bałem się co się stało. Byłem cały mokry ze strachu. Wpadając do studia zobaczyłem zdenerwowanego szefa i zdziwionych kolegów.

– Co…to jest… – pytał.

Film bardzo przypominał mój. Jednak na pierwszej scenie nie było Luigiego. Muzyka była dziwna, i zamiast głowy Bowsera był nieudolnie narysowany kolec, upaprany krwią. Zaraz gdy film się skończył, Zaczął się pokaz slajdów. Przedstawiał on ciała, zamordowanych ludzi z okresu 2 wojny światowej. Pod koniec slajdów ukazał się napis: „Ja wciąż działam!!!”

Byłem przybity i przygnębiony, oraz wystraszony tym co zobaczyłem.
Szef kazał mi zrobić wszystko od nowa. Udało mi się. Jednak „złe” intro wciąż zostało w pamięci komputera.

Po długich wyjaśnieniach i pomocy kolegów, udało mi się przekonać szefa do mojej osoby. Jednak żądał by sprawdzono odciski palców na klawiaturze tamtego dnia. Po tygodniowym odstępie, przyszły wyniki ze śledztwa policji. Autorem przerobionego filmu był niewątpliwie Albert Venecci. Zapytałem się więc szefa, czy go zna. Szef stał jak zamurowany. Wiedziałem , że dzieje się coś złego.

– Venecci…on…on…on pracował tutaj pięć lat temu. Wylałem go, bo był strasznie cyniczny.

– I co z tego! Przecież już znamy sprawcę! Nie ważne kim był! krzyczałem.

Szef zaczął się pocić, i zrobił się blady.
– Ale…ON JUŻ NIE ŻYJE!!! Umarł dwa…lata temu.

Nie wiedziałem co robić, co o tym myśleć. Odszedłem później z tej pracy, i już nigdy do niej nie wrócę. Ostatnią rzeczą jakiej dokonałem w tym kierunku to skopiowałem przerobiony film i wyciąłem pokaz slajdów. Zamieściłem go w sieci, ale po 3 minutach został usunięty. O filmie zapomniano. 15 lat później znowu został zamieszczony, i tym razem na YouTube. Wydobył go użytkownik Chinelin, i nieco go odświerzył.

Te wydarzenia na zawsze zostaną w mojej głowie, i raczej często będzie mi się ów film przypominał.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: